Użytkownik Filip

Filip
Ilość dowcipów: 146
Średnia ocena: 7.2

Dowcipy użytkownikaNa tej stronie poziom humoru wynosi 7.26

19 wrzesień 2016 11:15
Do fryzjera o pewnej renomie przychodzi facet i pyta , szefie za ile czasu pan mnie ostrzyże, szef patrzy na kolejkę, za ok.godzinę, a to wpadnę później i tak przez kilka dni, w końcu szef mówi do pomocnika, Józek idź i sprawdź co to za facio,za chwile wraca Józio i mówi do szefa, on chodzi pie..lic pańską żonę
5.2
(16 ocen)
0
0
19 wrzesień 2016 11:15
Małżeństwo na lotnisku pyta pilota:
- Ile będzie kosztował przelot?
- Za darmo jeśli ani razu nie krzykniecie.
- Zgoda. Lecą a pilot wyprawia różne akrobacje ale nikt nie krzyknął. Przy
lądowaniu pilot mówi:
- Gratulacje!
A mąż na to:
- A wie pan że raz chciałem krzyknąć?
- A kiedy?
- Kiedy moja żona wypadła z samolotu.
6.6
(17 ocen)
0
0
25 marzec 2016 16:19
Jak wygląda żydowski pornol? Jak mydło bez opakowania
6.0
(201 ocen)
0
0
30 styczeń 2015 11:34
Jaki jest paradoks sraczki?

Często i rzadko
8.1
(80 ocen)
0
0
29 styczeń 2015 13:07
Pierwszy stopień odwagi:
O czwartej nad ranem wracasz narąbany do domu. Żona stoi w drzwiach z miotłą, a ty pytasz:
- Zamiatasz czy odlatujesz?!

Drugi stopień odwagi::
O czwartej nad ranem wracasz kompletnie pijany do domu. Żona leży w łóżku, nie śpi. Bierzesz krzesło i siadasz przy niej. Na pytanie: \"Co to ma znaczyć?\" odpowiadasz:
- Chcę siedzieć w pierwszym rzędzie, jak zacznie się ten cyrk!

Trzeci stopień odwagi:
O piątej nad ranem wracasz pijany do domu. Czuć od ciebie damskie perfumy, masz ślady szminki na kołnierzu. Klepiesz żonę w tyłek i mówisz:
- Teraz twoja kolej!

Czwarty stopień odwagi:
O szóstej nad ranem wracasz do domu pijany w towarzystwie dwóch panienek. Stojącej w drzwiach żonie, mówisz:
- Stara, nie bądź świnia, powiedz, że jesteś siostrą!
8.4
(40 ocen)
0
0
29 styczeń 2015 13:04
Rozmowa kwalifikacyjna:
- Proszę wymienić swoją 1 mocną cechę
- Jestem wytrwały
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem później
- Zaczekam tutaj
9.1
(100 ocen)
0
0
24 wrzesień 2014 13:06
Co możesz najgorszego usłyszeć od cygana?

Dzień dobry sąsiedzie.
7.9
(83 ocen)
0
0
21 maj 2014 22:57
Szef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem. Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i szeptem mówi: -
Słucham?
- Czy tata jest w domu? - zapytał szef
- Tak - wyszeptało dziecko
- Mogę z nim porozmawiać?
- Nie - ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptana odpowiedz
- A mama jest w domu?
- Tak - znów wyszeptało dziecko
- Mogę z nią porozmawiać?
- Nie - w odpowiedzi usłyszał szept
- A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu?
- Tak, policjant - znowu szeptem
- No to czy mogę porozmawiać z policjantem?
- Nie, jest zajęty - dalej szept
- Czym zajęty?!
- Rozmawia z mama i tata i strażakiem - szept
Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum.
- Co to za hałas?
- Helikopter - ciągle szept
- A co on tam robi? - coraz bardziej zaniepokojony szef
- Grupa poszukiwawcza właśnie wylądowała - dalej szept
- A czego oni będą szukać?! - już poważnie zaniepokojony, żeby nie powiedzieć przerażony szef.
A w słuchawce, dziecięcy głosik szeptem mówi tylko jedno słówko:
- Mnie
6.9
(50 ocen)
0
0