Dowcipy o zakonnicach Poziom humoru na tej stronie 5.87

~Antonyo
10 lipiec 2015 13:43
Idą dwie zakonnice ulicą L:logika I M:matematyczczka
Widzą że idzie cały czas za nimi facet
L:logika logicznie powiedziała żeby się rozdzieliły,więc L:logika poszła w prawo a M:matematyczka w lewo
Facet poszedł za logiką a matematyczka wróciła do klasztoru I czeka na logikę
Gdy ta się zjawia pyta jej: I co ci zrobił
A ta mówi nic I opowiada całą sytuacje:
Skręciłałam w prawo a facet za mną
Matematyczka o Boże I co
Przyśpieszyłam a facet za mną
o Boże I co
Zaczełam biec to on za mną
o Boże I co
Stanełam I sukienkę w górę
o Boże I co
On spodnie w dół
o Boże I co
I na logikę zakonnica z podniesioną sukienką szybciej biega niż facet z opuszczonymi spodniami
4.8
(24 ocen)
0
0
~Marcik11
6 kwiecień 2015 16:52
Idzie facet ulicą.Przechodząc obok klasztoru nagle na bramie zauważył kartkę na której widniał napis- \"BURDEL U SIÓSTR URSZULANEK\"-myśli sobie hmmm nigdy jeszcze nie robiłem tego z zakonnicą może być ciekawie.Postanawia więc zaryzykować.
Wchodzi przez bramę następnie kieruje się do drzwi klasztoru, wchodzi a tam wielki długi hol, biurko a przy nim stara zakonnica- matka przełożona.
-Dzień Dobry.
-Dzień Dobry w czym mogę Panu pomóc.
Facet nieco skrępowany odpowiada-Przechodziłem obok waszego klasztoru i zauważyłem napis więc chciałbym skorzystać z oferowanych usług
Zakonnica bez chwili namysłu- 100 złotych , do końca korytarza i pierwsze drzwi na lewo.Facet zapłacił i poszedł.
Za wskazanymi drzwiami ujrzał kolejny długi korytarz i biurko przy którym siedziała nieco młodsza zakonnica
-W czym mogę Panu pomóc?
- Chciałem skorzystać z oferty
-100 złotych do końca korytarza, pierwsze drzwi po lewej
Znowu stówa? Pomyślał facet ale zapłacił i poszedł.
Z drzwiami ujrzał kolejny korytarz i kolejne biurko przy którym siedziała jeszcze młodsza zakonnica.Sytuacja powtórzyła się tak jak w dwóch poprzednich przypadkach.Gdy facet usłyszał o kolejnej stówie do zapłaty nieco się zdenerwował ale zapłacił i poszedł we wskazanym kierunku.
Gdy wszedł za kolejne drzwi i ujrzał przy biurku piękną młodziutką zakonnicę, nowicjuszkę to aż ręce zatarł.
Podszedł i mówi
-przyszedłem skorzystać z usług
- 100 zł, do końca korytarza i pierwsze drzwi po prawej.
Wściekł się bo już trzy stówy zapłacił ale myśli sobie no przecież nie na marne te trzy setki wydałem niech będzie-więc zapłacił i poszedł.
Przechodzi przez następne drzwi podnosi głowę i patrzy a tu ulica, zdezorientowany obraca się za siebie a tu na drzwiach przez które wyszedł kartka a na niej napis
\"WŁAŚNIE ZOSTAŁEŚ WYRUCHANY PRZEZ SIOSTRY
URSZULANKI\"
7.5
(54 ocen)
0
0
3 marzec 2014 22:03
Idą dwie zakonnice: siostra Matematyka (M) i siostra Logika (L). Siostra M mówi:
- Widzisz tego mężczyznę, który idzie za nami od dłuższego czasu?
- Tak.
- Za 2 min nas dogoni.
- Zgodnie z prawami logiki musimy się rozdzielić, a wtedy pójdzie tylko za jedną z nas. Spotkamy się w zakonie.
Do zakonu przychodzi pierwsza siostra M.
Parę minut później dociera i siostra L.
Siostra M pyta się:
- O Boże, o Boże ! I co się stało?
- Zgodnie z prawami logiki mężczyzna mógł pójść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
- I co, i co?
- Zgodnie z prawami logiki gdy przyspieszyłam, on również to zrobił.
- I co dalej?
- Zgodnie z prawami logiki zaczęłam biec, a on zrobił to samo.
- O Boże! I co?
- Zatrzymałam się i on zgodnie z prawami logiki zrobił to samo.
- O Boże, o Boże i co?
- Podciągnęłam do góry sutannę, a on zgodnie z prawami logiki zdjął spodnie.
- O Boże, o Boże! I co?
- Zgodnie z prawami logiki zakonnica z zadartą suknią biegnie szybciej, niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami.

Każdy, kto myślał, że to się skończy inaczej, musi teraz za karę odmówić 10 \"zdrowasiek\".
7.8
(70 ocen)
0
1
~Fred
4 listopad 2013 14:03
pingwin-importowana z arktyki zakonnica
1.3
(49 ocen)
0
1
21 kwiecień 2012 23:57
Obiad w klasztorze. Przełożona woła Siostry dzisiaj na obiad będzie marchewka. Hurrrra. Ale pokrojona. uuuuuu...
6.4
(29 ocen)
0
0
21 kwiecień 2012 23:45
W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.

Biegnie prosto do matki przełożonej:

- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?

- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona

- Pomoże???

- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.
7.4
(41 ocen)
0
0