Dowcipy o Ślązakach Poziom humoru na tej stronie 6.86

15 listopad 2013 12:09
Alojz skończył robota, ale nie chciało mu się dźwigać łopaty, więc zostawił ją na podszybiu, a na łopacie napisał: \"Francik, weź mi na wierch łopata, bo żech jej zapomnioł\". 
Następnego dnia zjeżdża na dół, łopata dalej stoi, a obok napis: 
\"Alojz, nie gorsz się, ale jo jej nie widzioł\".
6.6
(28 ocen)
0
0
15 listopad 2013 12:08
Truda rozwiązuje krzyżówka, w pewnym momencie pyto chopa: 
- Alojz ty mi powiesz jedno hasło? 
- Pewnie że powiem - godo Alojs - A jakie? 
- Szpara u kobiety na cztery litery - czyto Truda 
Alojs pyto - Pionowo czy poziomo? 
- Poziomo 
- A to już wiem, to będzie PYSK.
8.3
(33 ocen)
0
0
15 listopad 2013 12:07
Przyjeżdża Amerykanin na wieś i gospodarz do niego mówi: 
- Idź do chlewa i wyciepej gnój. 
Amerykanin mówi do gospodarza: 
- What? 
- Łot krowy i łot konia.
5.0
(29 ocen)
0
0
15 listopad 2013 12:07
Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn. 
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego. 
Kaszub: 
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci. 
Dżinn: 
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione. 
Warszawiak: 
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali. 
Dżinn: 
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka. 
Slązak: 
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy. 
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie. 
Slązak: 
- Dobra. Nalej wody do pełna.
7.5
(26 ocen)
0
0