1 kwiecień 2012 18:06
8.2
(31 ocen)
0
0

Komentarze (0)

Dla tego dowcipu nie ma jeszcze żadnego komentarza.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Podobne dowcipy

~maniek143
2 luty 2014 13:51
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon. Profesor dobiera i słyszy:
- Śpisz?
- Śpię - odpowiada zaspany profesor.
- A my się chłopie jeszcze uczymy!
8.9
(59 ocen)
0
0
23 październik 2012 12:46
Kobieta na porodówce. Krzyk jej niesamowity. Łapie męża za rękę.
- Wyciągnijcie to ze mnie!! Dajcie mi jakieś leki!! - spogląda na męża - TO TY MI TO ZROBIŁEŚ!! TY TU POWINIENEŚ LEŻEĆ!!
- O ile dobrze pamiętam - odrzekł spokojnie mąż - chciałem ci go wsadzić w dupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt bolesne.

***

Pewien młody proboszcz podczas spotkania z biskupem poprosił o radę, jak prawić kazanie, aby nie było nudne. Doświadczony duchowny rzekł:
- Zacznij tak: \"Zakochałem się...\", zrób krótką przerwę i kontynuuj: \"...w mężatce...\", poczekaj, aż ludzie poszemrają i dodaj: \"z dzieckiem\". I znowu po chwili dokończ: \"... na imię jej Maryja.\" Tym przyciągniesz ich uwagę.
Proboszcz wrócił i w niedzielę na mszy zastosował się do rady:
- Biskup się zakochał!...
- ...w mężatce...
- ...z dzieckiem...
- Mówił, jak ma na imię, ale zapomniałem.

***

Zakonnica próbuje przejść przez ulicę, ale nikt nie chce się zatrzymać przed pasami. Nagle podbiega do niej grupka skinheadów, biorą ją pod ręce i dziarsko przenoszą na drugą stronę.
Zakonnica zaskoczona -Dziękuję wam, dobrzy chłopcy!
-Nie ma za co! Przyjaciele Batmana są naszymi przyjaciółmi!

***

Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał więc sprowadzić telewizor, włączył, akurat babka rodziła. Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg sie pyta:
- Co to jest? Dlaczego ta babka się tak męczy?
- No bo powiedziałeś: \"I będziesz rodziła w bólu\" - odpowiada któryś anioł.
- Tak? No... Tego... Ja tak żartowałem...
Przełącza - faceci. Zharowani, spoceni, walą kilofami.
Bóg się pyta:
- A to co to jest? Oni muszą się tak męczyć?
- Ale sam powiedziałeś: \"I w trudzie będziesz pracował...\"
- Oj, \"powiedziałeś, powiedziałeś\" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem...
Przełącza, a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona, od zewnątrz i wewnątrz, przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, złote łańcuchy, itp, itd. Bóg się uśmiecha promieniście:
- O, to mi się podoba! A co to jest?
- A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś...

***

Po operacji, na sali zostaje instrumentariuszka, anestezjolog i chirurg.
W pewnym momencie upada skalpel - instrumentariuszka schyla sie po niego pod stół i wypina pupę odzianą w króciutką spódniczynę.
Widząc to jeden z lekarzy zbliża się od tyłu i zaczyna...
Pielęgniarka nie mogąc się podnieść, gdyż w tej pozie ugrzęzła pod stołem, pyta:
- Chirurg, czy anestezjolog???
- Chirurg - pada odpowiedz.
- To rżnij Pan, a nie usypiaj! - odpowiada instrumentariuszka.
8.1
(36 ocen)
0
0
MrV MrV
9 sierpień 2011 10:00
Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta:
- Nie lepiej byłoby na taczce?
- Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.
7.6
(23 ocen)
0
0
13 sierpień 2011 14:42
Sąsiad kupił sobie koguta.
Z tego koguta był straszny erotoman.
Pierwszego dnia przeleciał wszystkie kury u gospodarza, drugiego dnia sąsiad przyszedł na skargę do gospodarza, że ich kogut przeleciał wszystkie kury..
Gospodarz odszukał koguta i mówi:
- To się dla ciebie kiedyś źle skończy.
Następnego dnia gospodarz widzi koguta leżącego plackiem na łące i mówi:
- Mówiłem, że to się dla ciebie źle skończy
Na to kogut:
- Zamknij się, wrony płoszysz.
7.7
(11 ocen)
0
0
8 sierpień 2011 18:09
-Dlaczego wozy policyjne jeżdzą tak szybko?
-Żeby policjanci nie zapomnieli dokąd i po co jadą!
7.5
(18 ocen)
0
0
19 maj 2014 19:36
Blondynka dzwoni do swojego chłopaka i mówi:
- Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacząć...
- A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? - pyta chłopak.
- Wygląda na to, że tygrys.
Chłopak decyduje się przyjechać. Blondynka wpuszcza go i prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku porozsypywane są puzzle.
Chłopak przez chwilę przygląda się kawałkom, po czym odwraca się i mówi:
- Kochanie, po pierwsze nie wydaje mi się, żebyśmy ułożyli z tych kawałków cokolwiek przypominającego tygrysa. Po drugie: zrelaksuj się, napijmy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać wszystkie te płatki kukurydziane z powrotem do pudełka...
7.8
(56 ocen)
0
0