1 kwiecień 2019 07:35
3.6
(9 ocen)
0
0

Komentarze (0)

Dla tego dowcipu nie ma jeszcze żadnego komentarza.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Podobne dowcipy

30 styczeń 2013 20:54
Dorastająca córka pyta matkę
- Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?
- Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik.
7.5
(22 ocen)
0
0
~jacek
21 luty 2015 18:19
przyszedł facet do fryzjera się ogolić fryzjer miał ucznia i mówi ogol go uczeń wziął brzytwę goli goli i chlast zacioł faceta szef się wk,,, ił chciał uderzyć ucznia ten się schylił i klijent dostał w łeb mówi gol dalej uczniowi się ręce roztrzęsły goli i zacioł klijenta ponownie szef podleciał chciał strzelić ucznia ten się usunoł i znów klijent dostał w pysk gol dalej mówi .uczeń rozdygotany wzioł brzytwę goli i chast ucioł gościowi ucho a klijent się obraca i mówi chłopce kopnij ze to ucho teraz pod szafe bo twój szef to mnie teraz chyba zabije
8.2
(52 ocen)
0
0
18 kwiecień 2013 22:47
Kowalska przez całe życie zadręczała męża.
Kiedy wreszcie umarł zatęskniła za nim i postanowiła wywołać jego ducha.
Kiedy jej się to udało, zapytała:
- Jak ci jest na tamtym świecie?
- Bardzo dobrze.
- Lepiej niż przy mnie?
- O wiele lepiej.
- To opowiedz mi, jak wygląda życie w raju.
- Ale ja wcale nie jestem w raju...
8.5
(31 ocen)
0
0
8 sierpień 2011 16:42
Czemu na świecie są białe koty?
Żeby murzyn też mógł mieć pecha.
7.6
(56 ocen)
0
0
14 sierpień 2011 18:54
Siedzi zajączek i coś pisze.Podchodzi wilk:
-Zajączku,co piszesz?
-Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
-Ja ci pokażę!
I za zającem w krzaki.Zakotłowało się,załomotało
i z krzaków wychodzi...potargany wilk.
Za nim wychyla się niedźwiedź i woła:
-Trzeba się było zapytać,kto jest promotorem!
7.7
(33 ocen)
0
0
15 listopad 2013 09:53
Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25-tą rocznicę święceń kapłańskich.
Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości.
Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian:
- Kochani moi!...Nie łatwo jest osobie takiej jak ja, mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą.
- Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło!
- Gdyby nie \"tajemnica spowiedzi\" mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej.
- W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie:
gdzie ja trafiłem?
- Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą.
- Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa.
- Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent.

Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie.
Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić:
- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii.
- Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał!
8.9
(49 ocen)
0
0