28 marzec 2019 20:18
5.3
(22 ocen)
0
0

Komentarze (0)

Dla tego dowcipu nie ma jeszcze żadnego komentarza.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Podobne dowcipy

~Ilona
2 sierpień 2015 20:10
Przychodzi facet z garbem do lekarza, a lekarz do niego:
- no i na chuj się skradasz
8.1
(49 ocen)
0
0
~krut00
6 marzec 2015 18:21
Jedzie Arab na wielbłądzie przez pustynie. Po trzecim dniu podróży, kiedy skończyła się woda, zorientował się że zabłądził. Nic to, jego wierny dromader podejmuje trop i już na piąty dzień docierają do studni. Uradowany Arab woła: WODA! Na to ze studni wyskakuje Beduin: - Gdzie??
8.8
(37 ocen)
0
0
MrV MrV
8 sierpień 2011 22:20
Podział szefów.
Szefów dzielimy na 5 grup:
1. Pedałów.
2. Superpedałów.
3. Antypedałów.
4. Pedałów-magików.
5. Pedałów-pirotechników.
Dlaczego?
Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski wypier**lę..."
Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wypier**lę".
Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą pier**lić nie będę!"
Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wypier**lę, że ty nawet nie zauważysz kiedy"
Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wypier**lę z hukiem".
P.S.
Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski wypier**lę! W kosmos gołymi rękami..."
8.5
(17 ocen)
0
0
~Karolina
2 grudzień 2013 15:51
Jasiu, umiesz liczyć?
- Tak, tato mnie nauczył!
- To powiedz, co jest po sześciu?
- Siedem.
- Świetnie, a po siedmiu?
- Osiem.
- Brawo, nieźle cię tato nauczył, a co jest po dziesięciu?
- Walet.
7.5
(46 ocen)
0
0
MrV MrV
8 sierpień 2011 22:29
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: Ile czasu potrzebujesz, aby za łapówki kupić BMW?
Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze ”ściany wschodniej” po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze ”ściany wschodniej”:
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma.
7.1
(12 ocen)
0
0
8 sierpień 2011 18:52
Ranek w akademiku.
Student pierwszego roku mówi:
- Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy!
Student drugiego roku na to:
- E, pośpijmy jeszcze.
Student trzeciego roku:
- Może skoczmy na piwo?
Student czwartego roku:
- Może od razu na wódkę?
Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich rozsądził.
Ten zarządził:
- Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę, jak reszka - idziemy na piwo, jak stanie na kancie - śpimy dalej, jak zawiśnie w powietrzu - idziemy na zajęcia.
8.2
(30 ocen)
0
0