18 kwiecień 2018 09:29
5.9
(8 ocen)
0
0

Komentarze (0)

Dla tego dowcipu nie ma jeszcze żadnego komentarza.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Podobne dowcipy

14 sierpień 2011 19:04
Siedzą dwa ślimaki na zegarze, jeden na wskazówce godzinowej, drugi zaś na minutowej.
Spotykali się co godzinę.
I co godzinę jeden mówił do drugiego:
- Ej stary, ale jazda...
8.3
(20 ocen)
0
0
11 październik 2013 10:12
Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków (ok. 90 lat). 
Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie zamówić zestaw (pepsi, hamburger i frytki). 
Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół. 
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi: 
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw? 
Babcia: 
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy. 
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. 
Podchodzi znowu i pyta: 
- Dlaczego pani nie je? 
- Czekam na zęby.
8.8
(64 ocen)
0
0
17 sierpień 2011 18:17
Dwóch ćpunów gotuje kompot w wielkim garze.
Jeden miesza w garnku wielką chochlą a drugi sie przygląda i mówi:
- Ej stary co by było jakbym sobie zapodał cały ten garnek na raz?
- Uuuu od razu miałbyś zaczerwienioną twarz, krew z nosa i w ch*j siniaków.
- Ta, taki mocny towar?
- Ni,e tak bym ci tą chochlą wyje**ł
7.8
(34 ocen)
0
0
MrV MrV
8 sierpień 2011 22:31
Rozmawiają dwaj koledzy z pracy:
- Franek, dlaczego szef jest na ciebie zły od tygodnia?
- Tydzień temu była impreza zakładowa i szef wzniósł toast "Niech żyją pracownicy". A ja zapytałem:
- Tak? A z czego?
8.6
(39 ocen)
0
0
24 wrzesień 2014 13:06
Co możesz najgorszego usłyszeć od cygana?

Dzień dobry sąsiedzie.
8.0
(82 ocen)
0
0
8 listopad 2012 13:39
Kowalski pracuje w kostnicy i przygotowuje pana Rysia do pogrzebu.
Odkrywa jego ciało i widzi niesamowicie dużego członka.
Odcina go, aby pokazać żonie ten ewenement. Chowa do teczki i przynosi do domu.
- Kochanie, patrz co odkryłem!
Żona na to:
- O Boże, Rysiek nie żyje!
8.1
(35 ocen)
0
0