18 kwiecień 2018 09:29
5.8
(10 ocen)
0
0

Komentarze (0)

Dla tego dowcipu nie ma jeszcze żadnego komentarza.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Podobne dowcipy

10 październik 2013 18:32
Kazik od zawsze robił to co lubił: calowal żonę, wślizgiwal się do wyrka i od razu zasypiał.
Pewnego dnia obudził się obok podstarzalego faceta ubranego w biały szlafrok.
- Co ty do kurwy nędzy robisz w moim łóżku? ...I kim do cholery jesteś? - zapytal facet.
- To nie jest twoja sypialnia. Jestem Sw. Piotr i jestes w niebie.
- Że co? Twierdzisz, że jestem martwy? Nie chce umierac, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócic na Ziemie!
- To nie takie proste - odpowiedział swięty.
- Możesz wrócic jako kura, albo jako pies. Wybór nalezy do ciebie.
Kazio pomyślał przez chwilę i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące, a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące.
Bieganie po zagrodzie z kogutem nie moze być złe.
- Chcę powrócić jako kura - odpowiedział.
W kilka sekund pózniej znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.
Wtedy podszedl do niego kogut.
- Hej! To pewnie ty jestes ta nowa kura, o której mówil mi Św. Piotr - powiedział kogut.
Jak ci sie podoba bycie kurą?
- No jest ok, ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje.
- Ooo, no tak. To znaczy, że musisz zniesc jajko - powiedział kogut.
- Jak mam to zrobić?
- Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz.
Kazio zagdakal i zaparl sie jak najmocniej potrafil.
Nagle \"chlus\" i jajko było już na ziemi.
- LOL. To było zajebiste - powiedział Kazik.
Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo.
Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony:
- Kazik, co ty, ku*wa robisz! Obudź się! Zas*ałeś całe łóżko!
7.7
(33 ocen)
0
0
16 sierpień 2011 00:03
Facet spędza miłe chwile u kochanki. Nagle do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś śmieci.
Kochanek w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
- Jaka ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna i ma refleks.
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet bierze worek i mruczy do siebie pod nosem:
- A to zołza. Cały dzień w domu siedzi i nawet śmieci nie może wynieść.
7.9
(21 ocen)
0
0
9 sierpień 2011 16:39
Jasiu jedzie na rowerze do kościoła a ksiądz do Jasia:
-dlaczego nie wchodzisz do kościoła?
Jasiu na to:
-bo nie ma kto mi popilnować roweru.
ksiądz odpowiada:
-duch święty ci popilnuje.
Jasiu wchodzi do kościoła i żegna się przed krzyżem w imię ojca i syna amen.
Ksiądz się go pyta:
-a gdzie "duch święty"?
Jasiu odpowiada:
-pilnuje mi roweru.
8.6
(18 ocen)
0
0
15 sierpień 2011 23:28
przychodzi jasiu na basen i pyta ratownika
-proszę pana czy mogę wyjść na głęboką wodę?
na to ratownik mu odpowiada
-najpierw musisz pokazać mi jak pływasz
Jasiu wskakuje do wody, robi skoki, salta ogólnie pływa jak Otylia Jędrzejczak
-gdzie nauczyłeś się tak pływać!? pyta ratownik
-jak byłem mały tata wyrzucał mnie na środek jeziora
-to chyba trudno było wydostać się na brzeg?
-nie, najtrudniej było wydostać się z worka
7.4
(21 ocen)
0
0
16 sierpień 2011 01:21
Para nowożeńców leży w łóżku wieczorem, kiedy facet nabrał ochoty na
seks, pochyla się w stronę żony i puka ją lekko w ramię. Ona odwraca się
do niego i mówi:
- Nie możemy się dzisiaj kochać, rano idę do ginekologa i chcę być świeża.
Facet odwraca się i po chwili mówi do żony:
- Ale przecież nie idziesz jutro do dentysty.
7.9
(12 ocen)
0
0
MrV MrV
8 sierpień 2011 22:21
Prezes poważnej firmy miał wygłosić ważny referat na konferencji, na której zebrali się przedstawiciele całej branży. Kiedy wrócił z imprezy do biura, dyszał ze wściekłości do sekretarki:
- Po jaką cholere napisała mi Pani godzinne przemówienie?!
Połowa ludzi wyszła z sali, zanim skończyłem!
- Ależ panie prezesie, napisałam referat trwający 20 minut. No i dołączyłam dwie kopie na wszelki wypadek, tak jak pan kazał.
7.4
(17 ocen)
0
0