8 kwiecień 2018 10:03
6.0
(97 ocen)
0
1

Komentarze (0)

Dla tego dowcipu nie ma jeszcze żadnego komentarza.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Podobne dowcipy

19 wrzesień 2016 11:21
W jaskini obudzily się trzy nietoperze.
Jeden przeciąga się i mówi:
-głodny jestem, lecę coś zjeść. Wy poczekajcie.
Po chwili wraca, lekko ubrudzony krwią i mówi :
- Widzieliście tego psa przy tym domku za lasem?
- No widzieliśmy - odpowiadają nietoperze.
-- Już go nie ma.
Drugi nietoperz wyleciał coś zjeść.
Wraca po dłuższej chwili, bardziej ubrudzony krwią niż poprzedni.
- Widzieliście tą krowę na tym pastwisku za lasem?
- No, widzielismy.
- Już jej nie ma
Ostatni nietoperz wyleciał z jaskini. Wraca po kilku godzinach cały we krwi.
- Widzieliście to drzewo przed jaskinia?
- No, widzieliśmy.
- A ja nie.
7.1
(13 ocen)
0
0
13 sierpień 2011 14:22
Nauczycielka poleciła dzieciom skonstruować pułapkę na myszy.
Na drugi dzień sprawdza prace.
Podchodzi do Jasia.
Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek.
Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź.
- Ale to makabryczne! Wymyśl coś innego.
Na drugi dzień Jasio przynosi inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a między tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać, który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce.
- Ale makabryczne! - krzywi się nauczycielka. - Wymyśl coś innego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek.
Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego Twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: \"Nie ma serka, nie ma serka!!!\"
7.3
(13 ocen)
0
0
7 październik 2013 20:50
Postępowi rodzice podczas wakacji zabrali małego synka na plażę nudystów. Mama leży na kocyku, tata poszedł \"się przejść\", junior tapla się w grajdołku. Po chwili przybiega do mamy i woła:
- Mamo! Widziałem panie, które miały c***szki o wiele większe od twoich!
Mama na to:
- Im większe, tym głupsze! Dziecko poszło się bawić dalej.
Po chwili wraca i melduje:
- Mamo! Widziałem panów, którzy mieli siusiaki o wiele większe niż tata!
Mama stanowczo:
- Im większe, tym głupsi!
Dziecko wraca do wiaderka i foremek. Po paru minutach jednak przybiega z kolejnym raportem:
- Mamo! Mamo! A tata to dopiero co rozmawiał z najgłupszą panią, jaką w życiu widziałem... I im dłużej rozmawiał, tym bardziej głupiał...
8.7
(64 ocen)
0
0
8 sierpień 2011 16:50
Czym sie różni czerwona róża od czerwonych majtek?
Zapachem!
7.1
(26 ocen)
0
0
8 sierpień 2011 17:25
- Kiedy pomidor traci cnotę?
- Kiedy się go pieprzy....
8.0
(37 ocen)
0
0
4 listopad 2011 20:50


Umarł banknot 200 złotowy. Przychodzi do nieba i
Bóg, w swej wielkiej dobroci mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje
się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w
niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła.
Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z
dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i
ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed
Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do
siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:


- Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?


A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:


- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?




8.0
(32 ocen)
0
0