Maria jest bardzo pobożna. Wychodzi za mąż i ma 17 dzieci. Jej mąż
umiera. Dwa tygodnie później ponownie wychodzi za mąż i ma 22 dzieci z
drugim mężem. On umiera. Niedługo potem ona także umiera.
Na pogrzebie ksiądz patrzy w niebo i mówi:
- Wreszcie są razem.
Facet siedzący w pierwszej ławce pyta:
- Przepraszam ojcze, ale ma ksiądz na myśli jej pierwszego męża czy drugiego?
Ksiądz na to:
- Miałem na myśli jej nogi.
średnia głosów:
10.0
ilość głosów:
3
dodany przez:
Ilona
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-05-12 12:52:10
ocena:
5.0
Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzątko na świecie?
Mężczyzna - bo ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek, jajka bez skorupek, no i worek bez pieniędzy.
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-05-12 12:51:10
ocena:
5.0
Idzie sobie chodnikiem małżeństwo. Kobieta mówi do mężczyzny:- Kochanie, boli mnie nosek.Mężczyzna buzi buzi po nosku. Kobieta mówi:- Dziękuję kochanie, już przeszło.Potem kobieta mówi:- Kochanie, boli mnie szyja.Mąż buzi buzi po szyi, kobieta mówi:- Dziękuję kochanie, już przeszło.Po chwili kobieta znowu mówi do męża:- Mój kochanie, bolą mnie usta.Mąż buzi buzi po ustach. Żona mówi do niego:- Dziękuję kochanie, już nie boli.Nagle pijak siedzący na ławce w parku podchodzi do mężczyzny i pyta:- Panie, a hemoroidy pan leczysz?
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-05-12 12:49:58
ocena:
5.0
O czym myśli kobieta, patrząca na sufit przez ramię mężczyzny, z którym leży w łóżku?
Kochanka:
- Kocha, nie kocha?
Prostytutka:
- Zapłaci, nie zapłaci?
Żona:
- Malować, nie malować?
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-04-26 12:52:52
ocena:
8.3
Spotyka się Ronaldo z Messim. Ronaldo mówi do Messiego:
-Widzimy się w finale ligi mistrzów.
A Messi na to :
- No ok, a gdzie oglądamy, u Ciebie czy u mnie ?
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-04-22 00:41:57
ocena:
7.5
Żona z mężem w restauracji. Ona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampka czerwonego wina.
Kelner pyta:
- A warzywo?
- A on... On zje to co ja.
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-04-22 00:28:39
ocena:
7.5
Zajęcia z savoir-vivre\'u.
Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie.
Pani zadaje pytanie:
- Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się w pewne
miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką swą chwilową
nieobecność.
- Idę się wysikać - padła propozycja z sali.
- No niestety - odparła prowadząca, słowo \"wysikać\" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
- Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
- No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
- Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji.
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-04-22 00:19:34
ocena:
5.0
Komentuje Dariusz Szpakowski:
- I oto proszę państwa, na murawę wybiega drużyna polska. Biało
czerwone stroje z orłem na piersi. Do piłki podbiega Jacek Bąk podaje do
Kosowskiego ten drybluje... przerzut na lewą stronę boiska do Smolarka,
strzał i GOOOOOOL...
Przy piłce znowu Kosowski,... Żurawski... podaje do Krzynówka, ten
krótko do Jelenia strzał i... GOOOOOOL! Jak wspaniale gra dzisiaj nasza
Narodowa Reprezentacja.
Ale teraz krzyk na trybunach wzmaga się bardzo, bo oto z tunelu wybiegają na boisko piłkarze niemieccy.
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-04-22 00:15:30
ocena:
5.0
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-04-22 00:12:58
ocena:
5.0
Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
- Ile lat miał mąż?
- 98.
- A pani ile ma?
- 97.
- To opłaca się pani wracać do domu?
autor:
Ilona
dodane dnia: 2012-04-22 00:10:44
ocena:
5.0
Wspomnienia kawalera:
Gdy bywałem na weselach stare ciotki zawsze poklepywały mnie po ramieniu mówiąc: \"Nie przejmuj się będziesz następny\".
Przestały tak robić, gdy ja także poklepywałem je i mówiłem to samo, tylko na pogrzebach!